Dobry pędzel do konturowania z Avon

Dziś szybko, zwięźle, i na temat - a temat gorący od dłuższego czasu, bo choć dwa lata temu konturowanie było jeszcze raczkującym trendem, dziś rozgościło się na dobre na blogach i w kosmetyczkach. Skoro już każda z nas ma w swoich zasobach odpowiedni brązer (lub bronzer :) to pozostaje jeszcze kwestia pędzla. Spodziewałybyście się, że znajdziecie taki w Avon?

Pędzelek z Avonu zwrócił moją uwagę w jednym z ostatnich katalogów. Od jakiegoś czasu, po wieloletniej przerwie, regularnie zamawiam coś właśnie tej marki. Jestem zadowolona z kremów, płynów do kąpieli, czasem wpadnie mi w oko coś z kolorówki (koniecznie zwróćcie uwagę na pomadkę o nazwie Carnation - jest fenomenalna). Długo szukałam ściętego pędzla do konturowania, więc gdy natknęłam się właśnie na ten, w cenie 18,99zł - wrzuciłam go do zamówienia. Skojarzył mi się z takim niewielkim, płaskim pędzelkiem dołączanym do produktów W7- kojarzycie je? 

Pędzel jest niewielki, ale nie jest też miniaturowy. Na szerokość jest mniej więcej taki, jak opakowanie od Bahama Mama. Jest to typowy, płaski pędzel, o lekko zaoblonym, ale wciąż ostro ściętym kształcie stworzonym do wyraźnego konturowania twarzy. Włosie jest miękkie i śliskie, dość gęste. Dodatkowo, pędzel przychodzi w małym, aksamitnym etui. 

Jeśli jednak chodzi o sedno sprawy, czyli działanie: pędzel idealnie sprawdza się do mocniejszego konturowania twarzy chłodnym brązerem. Robi dokładnie to, czego od niego oczekiwałam - pozwala stworzyć mocniej zarysowaną linię, ale jest też na tyle puchaty i śliski, że wygodnie się ją nim później rozciera. Dobrze wyznacza zarówno linię tuż pod kością policzkową, jak i przy linii włosów, na czole - a tam, posługując się bardziej okrągłymi pędzlami, zawsze narobiłam sobie plam. Ten, dzięki specyficznej, wąskiej konstrukcji, robi niezbyt szeroki ślad dokładnie tam, gdzie ma być. Brązer dobrze się na niego nabiera. Bezproblemowo się go czyści (u mnie - mydło Linda z Biedronki, to bez Sodium Tallowate, czyszczę nim wszystkie pędzle), schnie ekspresowo. Jeśli szukacie czegoś do pary z brązerem - z czystym sumieniem polecam tego malucha. Nada się też do nakładania rozświetlacza - tuż nad kością policzkową. Znajdziecie go w aktualnym katalogu Avon, jest także online (podlinkowałam wcześniej). U mnie idealnie dopełnił szeregi codziennych pędzli do podstawowego makijażu.
Kupujecie czasem w Avon? Czy porzuciłyście zakupy katalogowe na etapie podstawówki i perfum Celebre? :)

Etykiety: , , , , , , ,